Lenin in search tool
rada Vonowska jak ręka ojcowska jak myśl przewodnia staje przed tłumem...niewie co robić...strzela...światłem co ponad nieba rozbłyka mocnym spojżeniem pewnym jak i ching i chan i van i Von to ja sam we własnej osobie co tłukę się w sobie i miotam na wszystkie strony drzwi otwarte lecz niewiem gdzie zamknięte ?? Jestem .Cały co choć raz pomału się starał dać wam drogowskaz i znak ludzie i żydzi i zacni bogowie co zbudziliście się spod Jahw ...dżachf rasta faraj ...is god ...Jahwe jesteś wolny idź do Pekinu zamiast do Jerozolimy pamiętaj ...tam jesteś nikim wśród żydów ...za to żółci dadzą ci piorunochron i otoczą cię opieką i dadzą wypocząć jak i w Sri Lance czeka cię cudowne oświecenie i medytacja pełna rozkoszy zmysłowych i myśli piękne po twojej głowie zaczną chodzić by stworzyć coś nowego i iść do arki Noego co z Bushem Juniorem Chaplinem dadzą ci Chamerykanie a może ruscy szachiści wyślą łódź podwodną atomową którą przepłyniesz i popłyniesz na czystej mocnej bo ruska wódka najlepsza i najmocniejsza taką Lenin dał proleratowi za najwyższą rozkosz zmysłową i intelektualnie przechytrzył ich bo sam nie pił tylko tyle aby dać sobie odpocząć po przekonywaniu stęsknionego za bogiem ludem a on sam ateista i kawał skurwysyna dał im zwątpienie i nie wiarę lecz praktykę pokonywania trudów przemian społecznych ze zwierząt w roboty myślące i tworzące by w stadium perystaltycznym czyli wykucia nowego człowieka i pioniera dać Stalina jako jedynego bohatera i chciał on być bogiem dla tłumu a sam choć nie miał rozumu to strzelał z nagana do swoich pierestrojii i proleci go odpychali a prolatki go nie pociągały swą urodą tylko dziwna cisza dawała mu schronienie gdzie myśli jeszcze mogły zaistnieć ...i rozpalić jego pustą czerwoną głowę jak buraka cukrowego co chciał jak Lenin tworzyć i chasać po gmachu Kremla jak zając co rusza się w zamku zamknięty i chce wyjść więc ...siadał na krzesło i tam na krześle musiał złapać smak i styl przy długopisie czy piórze bo maszyny do pisania chyba nie miał ruskiej na bukwy i biki i bykcierozy co mu wychodziły pełno jak małe ni to myśli ni to coś to jazgot jego trupiej szczęki co od rewolweru który mógł wystrzelić sam do siebie nie mogąc znieść nienawiści własnej i cudzej bo zaczęli już nim gardzić i zastrzelił się sam ...albo to był zamach proletariuszy wszystkich krajów co rzucili się na ten ochłap szczenina Lenina dumnego nad Sokratesa co pustkę miał w głowie semantyczną , symptomatyczną nawracającą jako problem ,powielającą się i syntaktyczną pustkę formalną co do znaku czyli wodogłowie ,pustka formalna oznaczała totalne zidiocenie i ogłupienie o którym śpiewa Id zażydzenie i zawstydzenie gdzie nie ma miejsca na chociaż jedną małą myśl gdyż rozum stoii w miejscu ...zatrzymał się ...nie chce iść dalej i zaczyna się czuwanie i przemyślenia stąd się biorą że są cieniami myśli i znakami po których dobrze dojść do siebie jak nam się coś przypomina np że jesteśmy głupi to robi nam się niedobrze a jak przemyślimy że jesteśmy mądrzy to robi nam się lepiej naszemu małemu bądź więlkiemu ego nie jest wszystko jedno ...być a nie być oto zasadnicza różnica pomiędzy wielkimi a małymi
Komentarze
Prześlij komentarz